Heloł! Czy to nas szukaliście?

Tymże jakże pięknym polsko - angielskim zwrotem zaczynamy przygodę z Szacownym Portalem.

Ostatnio dostaliśmy emaile: Michał reklamę zatytułowaną "drogi rodzicu", a Piotrek wiadomość pod tytułem "cheap viagra". Czy to już jest to? Czy to ten przełomowy moment w życiu młodego duchem mężczyzny? Czy tak objawia się ta straszna stabilizacja, wiek średni? Czy nie przystoi nam już dzwonienie z klasycznym tekstem "Halo, czy to zoo?" do losowo wybranych numerów? Czy nie wolno już malować swastyk na czołach napitych do nieprzytomności kolegów? Przecież ciągle czujemy sie nieswojo, kiedy córka kolegi mowi do nas per "Pan". To straszne, ale jako 30- letnie chłopy nie czujemy się w ogóle dorośli!!! Czy tak już będzie zawsze?

Czy, jak śpiewał pan Markowski, mamy ze sceny zejść niepokonani, choć na tej scenie, na niwie dziennikarsko- rozrywkowo- cholera wie jakiej, tak naprawde nie pokonaliśmy prawie nikogo i, nie oszukujmy się, osiągnęliśmy raczej niewiele?

No bo bądźmy szczerzy- niewielu z Was mówią cokolwiek nasze nazwiska. Równie dobrze moglibyśmy przedstawić się jako autorzy publikacji w "Science", "Time" czy "Parasitology Today".

No ale tam nie publikowaliśmy, ba, my nie rozumiemy tego co tam piszą!! Piotrek czytywał niemieckiego "Sterna", ale tylko dlatego że w ubogich, jeśli chodzi o dostępność golizny (w porównaniu z dzisiejszymi czasami), latach dziewięćdziesiątych można tam było znaleźć zdjęcia nieskromnych pań.

Gdyby jeszcze TVP nagrywało "Rozmowy na koniec wieku" i pani redaktor zapytałaby Piotra, co ukształtowało go jako człowieka, bez wahania wskazałby on na bramkę Paula Gascoigne'a w meczu ze Szkocją na Euro 1996. Michała z kolei ukształtowała "Ballada o Januszku", wstrząs mózgu doznany w wieku 10 lat i oglądany w sekrecie przed rodzicami serial "Tulipan". Dlatego Michał ma się za bardziej wyrafinowanego niż Piotr, który za najważniejszy serial w historii telewizji uważa "Dempsey i Makepeace na tropie". Ach, jakie kości policzkowe miała ta pani detektyw o platynowych włosach!

Wracając jednak do tematu (bo w końcu piszemy do natemat.pl), nie mamy pojęcia o czym będą nasze wpisy, ale możemy Was zapewnić, że często będą od tematu odbiegać. W końcu sami nas tu nieopatrznie wpuścili, więc teraz będą mieli za swoje :)

Dziś chcemy się tylko przywitać, podarować goździk i mydło "For You".

Do wymienionych przez nas prezentów załączamy coś dla fanów Lionela Ritchie, bo w końcu trzeba się jakoś odnieść do tego głupawego tytułu, który daliśmy na samym początku....
Trwa ładowanie komentarzy...