O autorze
Michał i Piotr. Piotr i Michał. Dwóch młodych mężczyzn z Warszawy, których połączyła trudna do zrozumienia przyjaźń. Jak Jin i Jang walczą ze sobą, a jednocześnie tworzą harmonijną, niekiedy bardzo dynamiczną całość. Wielbiciele salonowych burz Bohdana Gadomskiego, żartu Tadeusza Drozdy, gawęd Bogusława Kaczyńskiego i twórczości Aldony Orłowskiej. Razem w radio i telewizji. Oddzielnie w łóżku.Pisali do magazynów Pulp i Vice, a Michał nawet po 10 latach napisał pracę magisterską. Pracowali w duecie w 4fun.tv, TVN Lingua, Radio Bis, TVP. Niestety zostali zwolnieni z powodów politycznych. Teraz w Radio Roxy prowadzą kultową w środowisku podlaskich satanistów audycję Dwa Neurony i Trzy Jądra.

A ja, jeśli Pan pozwoli... z przyjemnością!

Lubimy pić alkohol...Kto nie lubi? Z racji tego, że pracujemy z Michałem w naszym ukochanym radio w godzinach wczesnych, wieczorami zaszywamy się w naszych dziuplach, wyłączamy telefony, bo kontakt ze znajomymi skończyłby się poranną tragedią.

To dobrze, bo wydaję nam się, że gdyby nie koło ratunkowe w postaci audycji, skończyłoby się to naszym upadkiem. Dosłownie. Nie jesteśmy święci i zdarzało nam się iść do radia na smiertelnym kacu lub prosto z imprezy, ale takie przypadki można by policzyć na palcach jednej ręki, ewentualnie dwóch.

Jest jednak coś takiego, że w czwartek czuje się lekki dreszcz, bo już jutro, już za momencik będzie można zaplanować piątkowe i sobotnie ekscesy. Scenariusz jest zwykle taki sam, bo po co zmieniać coś co od kilkunastu lat doskonale się sprawdza. Niestety- skutki nocnych uciech są z reguły również przewidywalne, a z wiekiem wręcz się nasilają. Nie mówię tu o kacu, który zaczął przybierać formy ekstremalne. Często cierpi również nasze sumienie, a z każdym rokiem jest coraz gorzej. Ja przejawiam skłonność do ekshibicjonizmu co zostało uwieńczone na setkach zdjęć w telefonach moich znajomych. Nie. Nie zwalam winy na innych. Samemu zdarza mi się zrobić zdjęcie i w amoku przesłać mms korzystając z opcji wyślij do wielu. Największe zaskoczenie jest zawsze rano kiedy czyta się odpowiedzi od dziewczyn singielek, dziewczyn zajętych, ich chłopaków, dziewczyn byłych, a nawet ich matek.

Niestety, podobnie jak mój ojciec, przejawiam również niezwykłą skłonność do poznawania ludzi nazwijmy to zakręconych. W ten sposób przyciągnąłem do siebie kolegę Migałę, ale to jest jeden osobnik na milion i to spotkanie można uznać za ogólnie pozytywne. Jeżeli na imprezie jest zoofil to na 99,9% jest pewne, że za swojego przyszłego najlepszego przyjaciela uzna mnie. No i się zaczyna. Znając przyczyny i skutki powinienem pamiętać o asertywności. Wystarczy jednak jeden drink i asertywność mutuję się w sympatię, przyjaźń, a nad ranem w miłość.

Z tą miłością to bym nie przesadzał... Piszę to ja, rzeczony Migała i to jest mój akapit w tym tekście. Po alkoholu raczej rzadko kumpluję się z Erosem. A jeśli już się z nim kumpluję, to bardzo szybko przechodzę na stronę Tanatosa. No niechże ta, którą ulubiłem sobie wieczoru danego, nie będzie mnie chciała, tak jak ja ją chcę. Świat od razu bym podpalał, termonuklearną apokalipsę gotował, Szatana z Hitlerem przyzywał, by mi pomogli w dziele wyrżnięcia w pień całej ludzkości. Być może jestem inkarnacją jakiegoś dawnego porywczego władcy, toż niejedna wojna i tragedia wybuchała przez kobietę.

Mógłbym jeszcze długo opowiadać o mojej pijanej podejrzliwości, o masce uprzedzającej grzeczności, którą wtedy przywdziewam, by spiskujący i po cichu drwiący ze mnie psubrat nie zorientował się, że wiem o jego zdradzieckich planach. Jednakże- po pierwsze czuje się niekomfortowo uzewnętrzniając przed czytelnikiem sprawy tak intymne, po drugie- może to być lekko nudnawe, po trzecie- jeden obraz mówi za tysiąc słów, a co dopiero obraz ruchomy. Dlatego posłużę się fragmentem mojego ulubionego filmu. Niezwykle trafnie ilustruje on, doswiadczane przeze mnie po spożyciu różnych substancji, płynne przejście od pragnienia miłości do przyprawionej paranoją żądzy zniszczenia. Uwaga, uwaga! Przed Państwem mały fragment filmu stulecia, filmu wszechczasów:
Las Vegas Parano (oglądać od 5 minuty)
Zachęcam do kupienia filmu w całości i kończę już ten temat. W końcu ileż można pisać o imprezach i alkoholu, toć w każdy weekend można w tramwaju lub autobusie usłyszeć co chwilę niesamowicie oryginalny komunikat pt. "Stary, ale się wczoraj n....łem".
Trwa ładowanie komentarzy...